Dyski SSD nowej generacji – życie jest za krótkie na wolny komputer – część 2.

Mniej – więcej 6 lat temu, popełniłem wpis na blogu, na temat dysków SSD. Wiele Terabajtów danych upłynęło, i dyski SSD świetnie zadomowiły się w naszych domach, biurach, firmach i na uczelniach. Dysk SSD jest kilkukrotnie szybszy niż zwykły dysk HDD – i każdy, kto choć raz miał przyjemność korzystać  z urządzenia wyposażonego w to dobrodziejstwo techniki, potwierdza, że jest to krok w jedną stronę. Bez odwrotu :)

Dyski te charakteryzują się bezgłośną pracą, mniejszym poborem prądu oraz o wiele większą odpornością na wstrząsy i udary. Tego typu dyski nie mają elementów ruchomych, przez co i dostęp do danych definiowany jest inaczej niż w klasycznej konstrukcji HDD i to właśnie on jest tutaj najważniejszy. Dyski SSD osiągają czasy dostępu na poziomie 12 mikro sekund – są w tym przypadku 1000x szybsze od klasycznego HDD. Cytując klasyka: „I to było dobre”.

Szczęśliwie, nie zawsze lepsze jest wrogiem dobrego, i od kilku lat mamy nowe pomysły na SSDki w kolejnej odsłonie. Gdy interfejs SATA się „skończył”, a parametry zapisu i odczytu pamięci zatrzymały się na wartościach 500+ MB/s i tym samym przestały dziwić w konstrukcjach sticte budżetowych, pojawiła się odpowiedź w postaci protokołu NVMe.

NVMe – co to jest? Aby odpowiedzieć na to pytanie, posłużę się cytatem:

Protokół NVMe (Non-Volatile Memory Express) został opracowany w odpowiedzi na zapotrzebowanie na wydajniejszy standard zarządzania wymianą informacji między płytami głównymi, systemami operacyjnymi i nośnikami SSD wykorzystującymi do przesyłania danych magistralę PCI Express. Zastąpił on protokół AHCI (Advanced Host Controller Interface), który stworzono z myślą o zdecydowanie wolniejszych tradycyjnych dyskach twardych. O ile w przypadku SSD ze złączem SATA (lub M.2, ale wykorzystujących do przesyłania informacji magistralę Serial ATA) AHCI spisuje się dobrze, to połączenie tego protokołu z modelami współpracującymi z magistralą PCI Express może je wyraźnie ograniczać. Dlatego w wyniku współpracy 80 firm, którym przewodzili tacy potentaci, jak: Intel, Samsung, Oracle, Dell, Micron, został opracowany nowy standard, NVMe. To właśnie dzięki niemu najnowsze SSD mogą zapewnić tak dużą prędkość przesyłania danych. (Żródło: PCLab.pl)

I mówimy tu o parametrach rzędu 3000 MB/s w stosunku do 500 MB/s (i tak fenomenalnych) dysków SSD SATA, pozostawiających 100 – 200 MB/s w najnowszych HDD daaaleeeeko w tyle.

Najpopularniejszym złączem dla dysków SSD NVMe jest gniazdo M.2 zgodne z interfejsem PCIe. Gniazda takie posiada większość nowych laptopów oraz płyt głównych komputerów stacjonarnych. Jeśli dysponujemy starszym laptopem warto sprawdzić jego dokładną specyfikację – wiele spośród kilkuletnich urządzeń posiada gniazda M.2 ale z interfejsem SATA. Niestety odróżnienie „na oko” złącz M.2 SATA i M.2 PCIe jest właściwie niemożliwe. Wartym dodania plusem zastosowania złącz m.2 w laptopach jest również fakt, iż często, dzięki temu rozwiązaniu, możemy zastosować dwa nośniki pamięci w jednym urządzeniu. I w ten sposób, szybki dysk SSD możemy użyć do instsalcji systemu oraz podstawowych programów użytkowych, a tańszy, pojemniejszy i łatwiejszy w odzysku danych nośnik HDD przeznaczyć jako magazyn danych. Piękna sprawa.

Poniżej kilka zdjęć z realizacji zleceń rozbudowy laptopów o szybkie dyski wykonane w technologii NVMe.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I pamiętajcie, zwłaszcza z upływającymi latami i siwiejącymi włosami na skroni, pisałem to 6 lat temu i potwierdzam: życie jest za krótkie na wolny komputer. A serwis komputerowy Ipsum Komp w Toruniu zaprasza do korzystania ze swoich usług.